Wprawdzie daleko nam do letnich upalow, ale nie narzekamy. Jest dobrze, tak jak jest!
Nie mozna miec wszystkiego. Na dzien dzisiejszy dwadziescia stopni i brak deszczu w zupelnosci nas satysfakcjonuje.
Korzystamy z darow natury i staramy sie spedzac jak najwiecej czasu na zewnatrz.
Mlody jest zachwycony! Ja zreszta tez (mam powody- patrz nizej).
![]() |
Spacer |
![]() |
Na placu zabaw |
![]() |
Starsze dzieci moga, wiec On przynajmniej musi sprobowac |
![]() |
Goniony z wiewiorka |
![]() |
Loczek |
A propos ostatniego postu...
Poszewka od poduszki odwala kawal dobrej roboty!
Wczorajsza noc nalezala rowniez do tych z gatunku calosciowo przespanych, takze nasz bilans caly czas rosnie.
Synek juz spi, pod glowa ma mamine zapachy.
Niech sni spokojnie do rana...bo rewelacyjnie jest miec swoje loze spowrotem.
ale boskie zdjęcia!!!! my juz przy drugim mądrzejsi i Ala śpi u siebie od urodzenia i noce przesypia od dawna lepiej niz Jasio :)
OdpowiedzUsuńPraktyka czyni mistrza!
UsuńJa mysle, ze karmienie piersia zrobilo swoje. Podczas nocnego wstawania na karmienia bardzo czesto nie mialam sily odstawiac Mldego do lozeczka, no i Skrzat sie przyzwyczail... Sama nawazylam sobie tego piwa :)
Muszę wypróbować patent z poszewką. Próbowałam dać Małemu moją koszulę nocna do przytulenia ale się nie nabrał :|
OdpowiedzUsuńPierwsze foto cudne :) Jakie on ma cudne loczki :)
Loczki mu sie zaczely robic kilka tygodni temu :)
UsuńChyba po dziadku je odziedziczyl.
Warto sprobowac, a noz widelec sie uda. Niestety dzisiaj Mlody w nocy sie obudzil, ale nawet nie wyciagalam Go z lozeczka. Poglaskalam po plecach, zaspiewalam piosenke i ponownie zasnal :)
Chyba musze ponownie pouzywac poszewki, bo moze zapach sie ulotnil ;)
Loczek bossski ;)
OdpowiedzUsuńAle jakie postepy , od teraz to Mikus wszystko SAM SAM SAM :)
Fakt, teraz mama nie koniecznie potrzebna jest do zabawy.
UsuńW momencie wejscia na plac zabaw ide w odstawke. Przypomina sobie o mnie wtedy, gdy potrzeba gdzie wejsc wyzej :)
Jego samodzielnosc czasami mnie rozbraja :)
Gratulacje! I oby tak dalej. Nasze maleństwo nauczyło się spać samo, potem zaczęło wołać rodziców do siebie w środku nocy, a teraz po prostu pakuje się do naszego łóżka wtedy idziemy z nią do niej. Łózko niby odzyskane....Chyba tez spróbujemy tego patentu.
OdpowiedzUsuńSłodziak.
hehe :) U nas o tyle jeszcze dobrze, z eMlodziak spi w lozeczku i sam z niego nie wyjdzie.
UsuńPewnie na samodzielne, piesze pielgrzymki tez przyjdzie pora :)
Powodzenia!
ale zdjecia cudne ... pozdrawiam ciepluteńko
OdpowiedzUsuńDziekuje :)
Usuń