środa, 22 lutego 2017

Jawnosc wynagrodzen w Polsce

Jawnosc plac w Polsce nie istnieje!
Czlowiek aplikuje o prace nie majac pojecia jakiego wynagrodznia moze sie spodziewac na danym stanowisku. W zamian za to, podczas rozmowy kwalifikacyjnej rekrutujacy pyta kandydata, jakie pieniadze go interesuja. I tu pojawia sie zagadka, bo skad taka osoba ma wiedziec, czy swoja odpowiedzia przypadkiem nie przekresli swoich szans na etat?
To jak zabawa w ciuciubabke!

W Anglii czlowiek szukajacy pracy ma bardzo jasna sytuacje. Widzac ogloszenie widzi rowniez wynagrodzenie, jakie moze otrzymac na tym stanowisku. Jesli kwota mu odpowiada, delikfent wysyla swoje cv, lub tez nie. Umowe zwykle dostaje sie na czas probny na 3 miesiace, pozniej z reguly jest ona zastepowana umowa na stale na czas nieokreslony.
W Polsce wszystko jest zakamuflowane... Nie dosc, ze wynagrodzenia w ogloszeniach sa tajne, to rodzaj umowy pozostaje rowniez jedna wielka niewiadoma.
Irytujaca sytuajca...

Dziesiec dni temu dostalam odpowiedz na moja aplikacje z jednej z warszawskich pracowni.
Przez moj brak doswiadczenia w prowadzeniu projektow w Polsce, zaproponowano mi inna pozycje w firmie, rownoczesnie podkreslajac w mailu wszystkie moje minusy.
W odpowiedzi zapytalam o wynagrodzenie i rodzaj umowy jakie moga zaproponowac.
Responsu sie nie doczekalam. Wczoraj za to odebralam telefon z tej pracowni z zaproszeniem na rozmowe, podczas ktorej nawiazalam do swojego maila...
"NIE WIEM, CHCEMY SIE Z PANIA SPOTKAC, ZOBACZYC, POROZMAWIAC I WTEDY ZAPROPONUJEMY WARUNKI ZATRUDNIENIA".
Ze jak? Czyli ze warunki zatrudnienia (pomijajac wynagrodzenie) nie sa z gory uzgodnione?

Jak mozna utrzymywac w tajemnicy przed potencjalnym nowym pracownikiem kwote pieniedzy jaka ma byc przeznaczona na jego zatrudnienie i rodzaj umowy?
Majac moje cv zawierajace bardzo obszerny zakres obowiazkow w poprzednich pracowniach oraz portfolio szczegolowo opisujace projekty nad ktorymi pracowalam, jak mozna na tak konkretne pytanie odpowiedziec "nie wiem"??? Nawet prosba o kwote w "widelkach" nie spotkala sie z entuzjazmem.
Mimo wielkiej niewiedzy wlasciciela pracowni o finansach, umowilismy sie na rozmowe kwalifikacyjna.

Dzisiaj zadzwonilam i po dlugich przemysleniach spotkanie odwolalam (rowniez ze wzgledu na lokalizacje).
Jak mozna tak traktowac potencjalnego wspolpracownika??? Dla mnie jest to nie do zrozumienia... Gdzie tutaj miesjce na madra rekrutacje? Ach, zla dzisiaj jestem! Zla!

A co w przypadku zmiany pracy? Przeciez wtedy tak latwo wpasc z deszczu pod rynne??? Chore!

poniedziałek, 20 lutego 2017

Miko listy pisze...

Przed przeprowadzka do Polski obiecalismy Paniom, ktore uczyly Mikolaja w szkole w Anglii, ze po powrocie z naszej podrozy po Europie, Mikolaj napisze do nich i calej jego bylej klasy list.
Troche to trwalo zanim sie za to zabralismy, ale w koncu nam sie udalo!
W sumie lepiej pozno niz wcale :) 
List praktycznie w calosci zostal podyktowany mi przez Miko ( z wylaczeniem nazw panstw po angielsku i 'keep in touch', w reszte nie ingerowalam), spisany przeze mnie i nastepnie przepisany przez niego na kartke. 
Do listu dolaczylismy wlasnorecznie zrobiona mape przedstawiajaca trase, ktora przejechalismy, kilka kartek kartek z wydrukowanymi zdjeciami z podrozy oraz zdjecie mikolajowego miasteczka Lego (Miko bardzoooo chcial).



Po wyslaniu listu, nie pozostaje nam nic innego jak czekac na odpowiedz ;)
Mam nadzieje, ze sie doczekamy!
  

piątek, 17 lutego 2017

Wirujace tarcze- cele do strzelania DIY

Kto ma ochote postrzelac?


1. Potrzebujemy: duzego kartonu, tasmy klejacej, 4 patyczkow na szaszlyki, plastikowej slomki, 4 5-groszowek, mala miseczka do odrysowania kolek, nozyczek lub nozyka introligatorskiego, ozdobnej tasmy i farbek lub ewentualnie bialego papieru, kleju i kredek do ozdoby tarcz.
2. W kartonie wycinamy 4 rowne otwory, ktorych brzegi dekorujemy ozdobna tasma.
3. Za pomoca miseczki na pozostalym kartonie odrysowujemy 4 kolka, ktore nastepnie wycinamy.
4. Kolka ozdabiamy wedlug wlasnego uznania. My poczatkowo chcielismy rysowac tarcze na bialym papierze, a pozniej kolorowac kretkami. Postawilismy jednak na farby. W przypadku farb, czekamy chwile az tarcze wyschna.
5. Plastikowa slomke dzielimy na 4 rowne kawalki, w ktore wkladamy patyczki do szaszlykow (ze wzgledu na szerokosc kartonu, nasze patyki musielismy troche skrocic). Slomke mocujemy na tyle tarczy za pomoca tasmy klejacej.
6. Aby tarcze po przyklejeniu do kartonu nie 'wisialy' nam w pozycji przedstawionej na 5 fotografii, na dole kazdej tarczy u dolu umocowalismy 5 groszowke.
7. Patyczki z tarczami przyklejamy do kartonu za pomoca tasmy klejacej.
8. Do zrobienia podstawy uzylismy kartonu, ktory skleilismy po obu stronach z pionowymi sciankami naszej konstrukcji.


Mam nadzieje, ze pomysl Wam sie podoba. My dzisiaj z Mikolajem szalelismy z pistoletami na pileczki. Miko okazal sie byc o wiele lepszym strzelcem ode mnie, co mnie dosc mocno zaskoczylo. Po strzeleniu w cel, tarcza obraca sie na patyczku, wiec miejsca na ewentualne dylematy czy sie trafilo nie bylo.  Aby urozmaicic gre, pod kazdym okienkiem przykleilismy cyferki z punktacja.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...