wtorek, 16 lipca 2013

Detronizacja jedynaka czyli o tym jak przygotowac dziecko na przyjscie na swiat rodzenstwa

Wyobraz sobie, ze jestes dzieckiem....
Dzieckiem calkowicie zaleznym od swoich rodzicow. To oni troszcza sie o Ciebie, uwielbiaja, zapewniaja bezpieczenstwo, przygotowuja dla Ciebie posilki, karmia, przebieraja i czytaja do snu.
Z nimi sie bawisz, poznajesz swiat i uczysz. Dla nich nie ma nikogo wazniejszego na swiecie, skupiasz ich cala uwage, a co najfajniejsze nie musisz sie tym z nikim dzielic, bo w domu nie masz rownego sobie konkurenta.
Pewnego dnia sytuacja jednak ulega zmianie...W Twoj poukladany swiat wkracza chaos.
Usmiechnieci rodzice przekazuja Ci cudowna wiadomosc: “Kochanie, juz niedlugo w domku pojawi sie maly dzidzius, ktory teraz mieszka u mamusi w brzuszku. Uznalismy z tatusiem/mamusia, ze byloby cudownie gdybys mial/mala siostrzyczke/braciszka do zabawy”.
Cudowna wiadomosc, prawda? Ale czy tak samo wspaniala dla naszego dziecka?
Zmienmy troche klimat i przeniesmy sie na chwile w inna scenerie... Romantyczny wieczor... nasz facet przytula nas czule i szepta do ucha: “ Kochanie, juz niedlugo w domu pojawi sie nowa zona. Uznalem, ze byloby cudownie gdybys miala pomoc i wsparcie podczas wykonywania prac w domu”.
Chyba wiekszosci z Nas nie spodobalby sie ten tekst... bo jak to?
Przeciez to ja jestem ta jedyna? Po co jeszcze jedna zona?
Pewnie nie bedzie mial juz czasu dla mnie... Pewnie fascynacja nowa zona przysloni mu moja osobe... Pewnie znudzil sie juz mna...
Juz mnie nie chce? Przeciez zapewnial, ze kocha? Juz przestal?

Ponoc wiekszosc maluchow na wiadomosc o ciazy mamy czuje tego typu leki...
Sa to jak najbardziej naturalne odczucia i nie jestesmy wstanie tego zmienic, ale mozemy poswiecic im sporo czasu i odpowiednio przygotowac do nowej sytuacji.
Narodziny dziecka to bez watpienia wielkie wydarzenie dla rodzicow. Jest to tez ogromna rewolucja dla naszych dzieci niezaleznie od tego czy mamy do czynienia z dwulatkiem czy nastolatkiem. Niektorzy psychologowie sa zdania, ze szkraby w tym czasie przezywaja "szok detronizacyjny" wywolany nagla zmiana. Dzieci moga czuc sie zdezorientowane, odsuniete i opuszczone. 
Im dziecko dojrzalsze (4-5lat), tym latwiej powinno mu przyjsc zaakceptowanie malucha w domu i dumnie przyjac role starszego rodzenstwa. Dzieci w okresie 2 do 4-5 lat zwykle sa w fazie naturalnego dla tego okresu egocentryzmu, w ktorym malec przyzwyczail sie do bycia jedynakiem. Dzieci przed ukonczeniem ukonczeniem 2 roku nie zdazyly sie jeszcze utwierdzic w roli jedynaka i raczej nie potraktuja narodzin malenstwa jak inwazji intruza. Nie oznacza to jednak, ze przed ukonczeniem 2 lat i po skonczeniu 5, dziecko nie bedzie odczuwalo zadnej zazdrosci i nie zacznie rywalizowac z mlodszym rodzenstwem. Bez wzgledu na wiek pierworodnego nie unikniemy trudnosci. Aby stawic im czolo, powinnismy miec na uwadze przede wszystkim jego uczucia.

Proces oswajania pierworodnego dziecka z przyjsciem na swiat brata lub siostry nalezy zaczac jeszcze w ciazy:
  • Z nowina o ciazy nie musimy sie zbytnio spieszyc. Im dziecko mlodsze, tym pozniej mozna je uswiadomic o nadchodzacych zmianach. Dzieciom ponizej 2 roku zycia radosna nowine mozna przekazac kilka tygodni wczensiej. 
  • Nie opowiadajmy dziecku w szczegolach o ciazy, a odpowiadajmy na pytania.
  • Badzmy pierwszymi osobami od ktorych nasze dziecko dowie sie o ciazy.
  • Jesli planujemy jakiekolwiek wieksze zmiany w zyciu starszego dziecka (zlobek/przedszkole/rezygnacja ze wspolnego spania/odpieluchowanie) postarajmy sie je wprowadzic w zycie kilka miesiecy przed lub po narodzinach maluszka, najlepiej zanim jeszcze zostanie poinformowane o ciazy.
  • Rozmawiaj szczerze o uczuciach z pierworodnym. Ostrzez dziecko, ze bardzo prawdopodobne, ze wraz z przyjsciem na swiat rodzenstwa moze czuc sie zazdrosny.
  • Jesli to mozliwe, odwiedzmy znajoma rodzine gdzie mieszka malenstwo. Wiekszosc maluchow wyobraza sobie, ze nowy czlonek rodziny bedzie w tym samym wieku co on.
  • Pozwolmy dziecku uczestniczyc w przygotowaniach. Wspolne zakupy wyprawkowe, ozdabianie pokoiku czy wybor imienia sa jak najbardziej wskazane. 
  • Unikajmy zapewnien typu "Nie boj sie, mamusia nie przestanie Cie kochac". Zamiast uspokoic malucha, moga tylko wzbudzic niepotrzebne leki, ze cos takiego moze sie stac.
  • Dobrze jest siegnac po ksiazeczki dla dzieci opowiadajace o przyjsciu na swiat rodzenstwa. Warto tez wyciagnac pamiatki z czasow, kiedy nasz pierworodny byl jeszcze w brzuchu i opowiedziec o tym szczegolnym czasie. 
Po powrocie ze szpitala: 
  • Jesli to mozliwe pozwol starszemu dziecku na poznanie rodzenstwa jeszcze w szpitalu.
  • Kup 2 prezenty, jeden dla starszaka by podarowal maluchowi i drugi od oseska dla pierworodnego.
  • Wazny w tym okresie jest czas spedzony z tata, przyjaciolmi, dziadkami. Kontakt z najblizszymi pomoze maluchowi podczas gdy mama nie bedzie juz na kazde jego skinienie.
  • Uprzedzmy odwiedzajacych by nie koncentrowali swojej uwagi tylko i wylacznie na mlodszym dziecku. 
  • Pozwolmy starszakowi na kontat fizyczny z niemowlakiem. Jesli ma ochote poglaskac czy wziac na rece nie protestujmy, a pomozmy.
  • Pokaz pierworodnemu jak szczesliwa jestes majac tak wspaniala rodzine.
  • Powiedz mu, ze nowa siostrzyczka/braciszek bardzo go lubi.
  • Zadbajmy o to, by starsze dziecko nie czulo sie odrzucone. Poszukajmy wolnych chwil, ktore mozemy spedzic z nim sam na sam (kiedy malenstwo spi).
  • Jesli starszak czuje uraze do ciebie, nie zlosc sie na niego. Zamiast zlosci, porozmawiaj szczerze o uczuciach.
  • Nie szczedzmy pochal starszakowi, chwalmy za pomoc przy noworodku, grzeczne zachowanie czy porzadek w pokoju.
  • Zaakceptuj, ze czas poporodowy nie bedzie tak spokojny jak za pierwszym razem.
  • Nie pros starszaka by oposcil pokoj, w ktorym jestes z malenstwem.
  • Nie wymagaj od starszaka by kochal rodzenstwo.
  • Dobrym pomyslem jest podarowanie starszakowi lalki. Dziecko moze przebierac czy karmic lale w tym samym czasie co rodzic noworodka.
  • Postaraj sie o to, by dzienna rutyna starszaka nie zostala zbytnio zachwiana.
  • Nie adoruj noworodka w towarzystwie starszaka.
  • Pozwol starszakowi byc "noworodkiem" jesli ma na to ochote. 
  • Pozwol na wspolna zabawe z noworodkiem.
  • Przede wszystkim przytulajmy, by nasz pierworodny czul sie kochany.
Na koniec polecam krotkie wyznanie mamy Julki i Jasia: Nienawidzę tego głupka! Zabrał mi mamę!"

Drogie mamy, a Wy jak przygotowywalyscie Wasze szkraby na przyjscie na swiat rodzenstwa?
Macie sprawdzone wskazowki?

PS: Nie, nie jestem w ciazy...

Zrodlo "Child of Our Time" Tessa Livingsote, Robert Winston
"Baby & Child from birth to age five" Penelope Leach
www.rodzice.pl

31 komentarzy:

  1. ciekawe jak to beęzie u nas...
    coraz bardziej się obawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co sie obawiac. Jestem pewna, ze bedzie dobrze.
      Zazdrosc pewnie sie pojawi, ale E. to bystra dziewczynka i szybko pewnie zacznie byc dumna, ze ma mlodsza siostrzyczke. Poza tym mysle, ze z dziewczynkami jest duzo latwiej... od malego bawia sie lalkami, a teraz taka malenka prawdziwa "lala" bedzie u Was w domu.
      Powodzenia Kochana!

      Usuń
  2. Nie myślałam jeszcze o tym, choć o rodzeństwie dla Kai-a myślę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do momentu zanim nie zaczelam czytac na ten temat, nie mialam pojecia jak skomplikowany moze byc to proces.
      Teraz wiem z czym "to sie je" ;)

      Usuń
  3. Nie myślałam jeszcze o tym, choć o rodzeństwie dla Kai-a myślę

    OdpowiedzUsuń
  4. Często dzieci po przyjściu drugiego dziecka, zmieniają się nie do poznania!
    warto, dużo z dzieckiem rozmawiać i po prostu tak samo mocno okazywać mu MIŁOSC :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam sie z Toba.
      Szczere rozmowy potrafia zdzialac cuda! :)

      Usuń
  5. A już myślałam, że nam chcesz coś powiedzieć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha :) Tak myslalam, ze wiekszosc z Was moze o tym pomyslec, stad tez PS :)
      Na dzien dzisiejszy staram zeby nie byc paczkiem, ale pewnie przyjdzie czas kiedy podziele sie taka nowina z Wami...mam nadzieje ;)

      Usuń
  6. Sporo z rad w poście zastosowaliśmy zanim urodził się Fabi i na szczęście obyło się bez większych dramatów - Milka była szczęśliwa, ze ma braciszka i zazdrość pojawiała się sporadycznie. Przede wszystkim nigdy nie odganiałam jej od braciszka - pozwalałam głaskać, kładłam na podusi na kolanach i dawałam siostrzane zadania dzięki, którym Mila czuła się ważna :) Znajduję tez do tej pory czas na wyjścia tylko z córką od czasu do czasu do kina czy teatru lalek czy na lody tak jak przed pojawieniem się Fabianka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo dla Ciebie!
      Bardzo fajnie, ze znajdujesz czas dla Emilki na wspolne wypady :)

      Usuń
  7. Ha! Też myślałam, że tu jakaś nowina :) Ale post bardzo przydatny, mnie się już maaaarzy drugie dziecko, ale Mąż niezbyt ochoczo zaopatruje się na ten pomysł. Dopiero co Tymko wyrósł na tyle, że i na rower z nami pójdzie i pogadać można. A tu znowu pieluchy, wstawanie w nocy i totalna zależność, eh, mężczyźni są zdecydowanie za wygodni ;>>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczynam miec wrazenie, ze rozczarowalam polowe moich czytelnikow tym ps ;)
      U nas podobnie.... Miko na tyle duzo, ze wiele z "dzieciecych" problemow zniknelo. Kolejna ciaza to powrot do przeszlosci... Mimo to jestem gotowa na drugie dziecko.

      Usuń
  8. Konkurs dla BLOGUJĄCYCH rodziców!
    Rób to co zawsze i wygraj konika na biegunach dla swojej pociechy - warto spróbować!

    http://beticco-baby.blogspot.com/2013/07/konkurs.html

    Zapraszamy!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ach a juz myslałam... :) post super, bardzo ważny juz sama nad tym nie raz myślałam. Koleżanka super przygotowała 3 letnia córeczke na przyjscie braciszka i jej reakcje jest swietna, to samo u mnie w rodzinie. Nie spotkalam sie jeszcze z zazdrosnym maluchem ale wiele o tym słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez sie nie spotkalam z malym zazdrosnikiem, aczkolwiek przygotowujac ten post natknelam sie na wiele mrocznych opowiesci ;)

      Usuń
  10. no proszę :) Przyda się...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cala przyjemnosc po mojej stronie ;)

      Usuń
  11. Aaa... i zapraszam serdecznie do mnie po wyróżnienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje bardzo za wyroznienie :)

      Usuń
  12. moja córa miałą 3 latka więc malowałą mi po brzuszku i uśmieszki i nosek gdzie to dzidziuś moze miec i powiem ze jej to frajdę sprawiało ... ale nie da sie uniknąc choć małej zazdrosci jak dzidziuś sie urodzi i wiecej uwagi sie temu maleństwu poswieca najbardziej to jednak moja małą była zazdrosna o prezenciki dlatego tez kazdy przynosił i dla jednej i dla drugiej ...
    i starsza oglądała filmiki jak to dzidziuś w brzuszku wyglada ale najbardziej jej sie spodobało ze bedzie mieć piętrowe łózko jak taka kruszynka już podrośnie

    ppozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prezenciki sa dobre na wszytsko, a dzieci to dosc przekupne bestie takze trzeba o nich pamietac :)
      Pozdrawiam cieplo!

      Usuń
  13. Ile razy ja się nad tym zastanawiałam. I cóż. Teoria brzmi pieknie, ale często przy zderzeniu z rzeczywistością każdy plan się lubi pozmieniac ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie. Teoria to nie zycie... ale warto wiedziec co mozemy zrobic by zycie bylo ciut latwiejsze :)

      Usuń
  14. nie jestes ale czuje ze myslisz intensywnie ;-]?

    OdpowiedzUsuń
  15. Hahahah :) Ps jest najlepszy! :)
    U nas wyszlo to bardzo naturalnie...
    Olo jak u mnie pojawil si brzuch, to glaskal go i calowal, troche mu opowiadalismy ze bedzie mial siostrzyczke ale srednio byl tym zainteresowany...
    Jak pojawila sie Julka (Olek mial 22 miesiace) to Olo zakochal sie w niej bez pamieci :)
    Ta milosc trwa do dzis :)
    Daje jej swoje zabawki ( zabiera czasem tez), caluje ja, przytula i wola mnie ja Jula placze :)
    Jedyna "zmiana" jaka zaobserwowalismy bylo to, ze specjalnie upadal i przewracal sie zeby go przytulac... tak bylo przez pierwsze 3 miesiace, teraz juz wszystko wrocilo do normy.
    Staralam sie mu poswiecac kazda wolna chwilke...roznie wychodzilo ale jetsem zadowolona z relacji Olo brat-Jula siostra :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olek to madry chlopiec, a Ty jestes niesamowita mama.
      Podziwiam!

      Usuń
  16. haha dobrze że napisałaś "ps." :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musialam ;)
      Inaczej chyba musialabym zaczac zbierac gratulacje pod tym postem ;)

      Usuń

DZIEKUJE ZA KOMENTARZ!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...