sobota, 1 grudnia 2012

Dlugi dystans

Powietrze zaczyna pachniec inaczej...
Coraz czesciej widzimy blekitne niebo, a od kilku dni nocne minusowe temperatury nie sa niczym nadzwyczajnym. Rumience na twarzy i para z ust tez nas juz nie dziwi. 
To moze oznaczac tylko jedno: Zima zbliza sie do nas wielkimi krokami!
Ciesze sie z tego powodu jak nigdy dotad. Jeszcze tylko sniegu brakuje, ale czekam cierpliwie.
Dzisiaj, korzystajac ze slonecznej aury,  zaliczylismy dosc dlugi spacer z Mikusiem bez wozka.
Przeszlismy (i tutaj uwaga!!!) ponad 2.5km!!!
Mikolaj szedl dzielnie na swoich nozkach, dotrzymujac kroku rodzicom (na rekach byl maksymalnie 300m). To Jego rekord! Podziwiamy Go bardzo za wytrwalosc! 

Slonce wygonilo nas z domu juz po 13. Pojechalismy do Dunham Massey, do miejsca gdzie nikt nie dziwi sie, ze jelen lub sarna mija nas na sciezce. Mikolaj lekko oniesmielony, aczkolwiek oczarowany wdziekiem zwierzat, nazwal je :"ME" (czyt. lew). Probowalismy wyprowadzic Go z bledu, ale Mlodziak i tak postawil na swoim. Jak Me, to Me i tyle!


Poznym popoludniem, kiedy juz zmierzch zagoscil na dobre, pojechalismy nasza swieta trojca do centrum na Christmas Market. Bylo tak zimno, ze nawet Mikus zdecydowal sie na zalozenie rekawiczek. Ogladal (juz z poziomu wozka) tlumy ludzi spacerujacych po ulicach i wszechobecne lampki, az wykonczony atrakcjami zasnal...
Specyficzna atmosfera, przystrojone miasto, dziewczecy chorek spiewajacy swiateczne piesni, ludzie w Mikolajowych czapkach i inne tego typu akcenty zrobily swoje!
Bronilam sie jak moglam, ale poczulam to cos! Swieta ida!!!
W tym roku beda wyjatkowe. Ostatnie spedzilismy w Polsce, ale tym razem zostajemy na wyspach. Beda to nasze pierwsze Swieta tylko razem w trojke.

PS Na Markecie nie obylo sie oczywiscie od bratwursta w bulce. Uwielbiam!

29 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. A w takie chlodne dni, smakuja jeszcze lepiej!

      Usuń
  2. dzielny Chłopak ! :) niezły kawałek przeszedł :) !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, ze dzielny!
      Ponad godzinny spacer na nozkach to niezly wyczyn :)

      Usuń
  3. :) zaczyna się robić klimatycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze, że przypomniałaś o tych Christmas Market, też muszę się wybrać, uwielbiam tą całą świąteczną otoczkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto zaliczyc Christmas Market, chociazby dla tego bratwursta ;)

      Usuń
  5. dzielny maly Lewek:)) Maja zarazby na raczki chciala- ale ona to neniuszek, zeby nie bylo to po tacie ma:))
    ja wciaz nie czuje swiat...:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I na Ciebie przyjdzie pora :) Lada dzien pewnie poczujesz!

      Usuń
  6. Dzień mieliście więc intensywny ale i bardzo przyjemny - fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Uwielbiam takie nasze wspolnie spedzone dni :)

      Usuń
  7. ale piękny dzień spędziliście :) czytając, też poczułam świąteczny nastrój :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jelenie i sarny na wyciagniecie reki?? Chcemy tak!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. no właśnie czuć już zimę na wyspach.
    Cieszę się na ten czas zimowo-świąteczno-rodzinny to piękny czas i piękne chwile w ciągu roku.
    A Mikołaj mega dzielny.
    PS to miejsce jakies fajne się wydaje musimy kiedyś i my się tam wybrać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybierajcie sie, a po drodze do nas na kawe!!!
      Swiatla, swiatelka, choinki i tego typu akcenty robia swoje- uwielbiam Boze Narodzenie :)

      Usuń
  10. lubię takie dni!
    wczoraj poczułam klimat świąt!
    już nie mogę się doczekać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A na nastepne swita bedzie Was juz wiecej :)
      Oby spadl snieg....

      Usuń
  11. ja też się broniłam i też już właśnie poczułam dziś tak już na całego święta :))) i cieszę się!!! brakowało mi tego....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz pozostaje odliczanie do Wigilii :)

      Usuń
  12. Ja tez powoli zaczynam wkręcać się w ten świąteczny klimat - ale lubie to!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez musze przyznac, ze lubie takie klimaty :)

      Usuń
  13. Dzielny chłopak, tyle kilometrów na małych nóżkach, brawo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to bez zadnego marudzenia :)
      Na rece byl brany, kiedy zbyt duze kaluze sie pojawialy na drodze.

      Usuń

DZIEKUJE ZA KOMENTARZ!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...