sobota, 30 czerwca 2012

Czas macierzynstwa

Projekty, z ktorymi mam do czynienia w pracy zwykle dotycza budow nowych szkol, dobudowek, a takze remontow tych, ktore tego wymagaja. Nie ma tygodnia, abym nie odwiedzila jakiejs szkoly w celu omowienia planowanej inwestycji czy inwentaryzacji stanu obecnego. Bardzo czesto bywajac w takich miejscach mam stycznosc z dziecmi, rowniez z tymi najmlodszymi- przedszkolakami.
Wszystkie zwykle sa rozesmiane, bawia sie razem i nie zwracaja zbytnio uwagi na kogos obcego w ich otoczeniu.
Zauwazylam, ze ich obecnosc nie daje mi sie skupic na pracy…duzo obserwuje, wyobrazam sobie, ze juz niedlugo moj maly Mistrzu bedzie w ich wieku i nie wierze wlasnym oczom jak te male szkraby ogarniaja wszystko dookola.
W zeszlym tygodniu podczas wizyty w jednej ze szkol chcacych przybrac troche na metrazu, pewna mama przyprowadzila swojego synka do przedszkola. Malec od razu pobiegl do kolegow i zabawek, a mama zostala na drugim planie. Stala wpatrzona w swoje dziecko jak w obrazek i usmiechala sie do siebie... A ja patrzylam na nia...
Pomyslalam wtedy jakie to musi byc wzruszajace dla kazdej mamy widziec swoje dziecko, ktore tak niedawno jeszcze bylo malym nieporadnym niemowlaczkiem, podczas nawiazywania pierwszych kontaktow z otoczeniem, zdobywania pierwszych przyjaciol… I jaki bolesny musi byc fakt, ze ten szkrab nie potrzebuje juz mamy tak bardzo jak potrzebowal jeszcze kilka miesiecy wczesniej.
Wielka sztuka jest dac wolnosc swojemu dziecku i pozwolic mu isc wlasna droga. Sztuka jest stac obok, obserwowac i czekac cierpliwie, ze moze bedzie nas potrzebowalo ktoregos dnia, ktorejs sekundy.
Czas ucieka nam przez palce… cieszmy sie chwila, poki trwa, bo niestety nie bedzie trwac wiecznie.
Juz niedlugo nasze dzieci kopna nas w dupsko i pojda na piwo ze znajomymi, a my bedziemy sie zastanawiac, kiedy tak wydoroslaly.

28 komentarzy:

  1. Co prawda to prawda - ani się obejrzymy a stracimy status niezbędnych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie predzej niz nam sie to wydaje :)

      Usuń
  2. O taaak, cieszmy się chwilą, pięknie powiedziane!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze o tym pamietac gdy jest nam ciezko... gdy nie przesypiamy nocy, gdy dzidzi ma zly dzien i na rekach chce byc noszone non stop... warto pomyslec o tym, ze te chwile juz nie wroca i dac z siebie 100%!

      Usuń
  3. Dobrze napisane :) Cieszmy się każdym dniem...
    Buziaki
    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest! Czerpmy ile sie da z kazdego dnia :)
      Buzka!

      Usuń
  4. pięknie napisałaś, czasami czekamy by jakiś czas minął, a trzeba się czasem cieszyć

    OdpowiedzUsuń
  5. Ważna aby cieszyć się tym co dostajemy, każdą chwilą i dniem.
    Czas tak szybko mija...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie za szybko! Ostatnie 13 miesiecy bardzo mi przelecialy, czlowiek skupiajac sie na codziennosci czasami nie zauwaza jak kazdy dzien rozni sie od poprzedniego.

      Usuń
  6. ja taka duza a za mama jestem jak psiak, mam nadzieje ze moja słodka Bee bedzie czuła podobnie:)) głowa do gory bo przeciez my mamusie jestesmy niezastapione:))
    Buziak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoja glowa w tym by ja tego nauczyc :)
      Pewnie, ze jestesmy niezastapione, ale nie zawsze bedziemy calym swiatem dla naszych dzieci. Milosc rodzicielska bardzo rozni sie od tej, ktora darza nas nasze maluszki...

      Usuń
  7. trudna sztuka, mam nadzieję że sobie z tym poradzę ... w sumie na dobrą sprawę na razie o tym nie myślę, nie chcę, bo mi zaraz smutno

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez raczej nie chce na razie o tym myslec. Ostatnio jednak jakos tak sie zlozylo...

      Usuń
  8. ja także nie myślę o tym co będzie, wolę nie opuszczać do siebie takiej myśli.
    wolę narazie być to niezbędną i niezastąpioną.
    niekiedy nachodzą mnie gorsze myśli, co będzie jak mnie zabraknie nim wychowam dziecko... wtedy łzy napływają mi do oczu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym nie chce w ogole myslec. Tez kiedys naszlo mnie cos takiego... Oby los pozwolil nam cieszyc sie zyciem jak najdluzej!

      Usuń
  9. Zgadzam się z Tobą w 100%, trzeba korzystać w tych chwil zanim przeminą bezpowrotnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kazda mijajaca godzina zamienia sie w przeszlosc, ktorej juz nie bedziemy mogli zmienic. Przezyjmy macierzynstwo jak najlepiej mozemy :)
      Przynajmniej sie starajmy :)

      Usuń
  10. Mnie juz to spotkalo co ta mame. Bylam z Adasiem w grupie zabawowej i jak go puscilam do zabawek i dzieci to mama nagle przestala istniec. Mamie sie serce scisnelo ze wzruszenia, ze to juz?! A przeciez maly ma dopiero 13 miesiecy i jeszcze chodzic nawet nie potrafi...Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jejku, to juz? Mikolaj w wieku Adasia, wiec pewnie reakcja bylaby podobna. Czasami obserwuje Go jak zachowuje sie na placu zabaw... sa sytuacje, gdzie wazniejsza jest usmiechajaca sie dzidzi obok, a nie mama.
      Pozdrawiam cieplo!

      Usuń
  11. Cięzko mi się wypowiedzieć, bo nie jestem matką, ale chyba rozumiem o co Ci chodzi, może nie z dorastaniem ale z czasem, ten potrafi zakrzaniać, jakby dostał turbo silnik pod choinke...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, albo nawet dwa turbo silniki :) Za szybko!!!

      Usuń
  12. dokladnie o tym samym myslalam ostatnio, gdy czasem sobie narzekam jaka jestem wykonczona, albo jęczę męzowi ze nie mam na nic czasu bo malutka chce na mnie caly dzien drzemać i marze o tym jak bedzie fajniegdy bedzie starsza i bardziej niezależna, gdy bedziemy mogli razem na wakacje jezdzic itd. a potem na chwile zatrzymuje mysli i pukam sie w glowe bo przeciez wlasnie teraz takie piekne momenty przezywamy gdy nasza coreczka potrzebuje nas w kazdej sekundzie dnia a my tego nie doceniamy tak jak powinnismy, a keidys zamarzymy aby te chwile wróciły. taka ironia losu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie, tak jak piszesz :)
      Ja tez jakis czas temu puknelam sie w glowe, kiedy Mikus mial zly dzien i caly czas chcial mi na rekach siedziec... Widocznie mnie wtedy tak potrzebowal, a ja niepotrzebnie sie irytowalam...

      Usuń
  13. Ja wiem, że ciężko mi będzie wypuścić Olka do dzieciaków, ale z drugiej strony wiem, jakie to dla niego będzie ważne i cenne doświadczenie...
    Na razie korzystam z czasu tylko dla nas :) Chłonę każdy moment z Olkiem, każdą nową umiejętność, obserwuję i zapamiętuję :) Czas za szybko płynie...to pewne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ze samolubnie nie mozemy ich miec tylko dla siebie :)
      Chlonmy, obserwujmy i zapamietujmy tyle ile sie da!
      Buzka

      Usuń
  14. Bardzo mi się ten post podobał. Też o tym myślę często. A to ze wzruszeniem, a to z niepokojem...

    OdpowiedzUsuń

DZIEKUJE ZA KOMENTARZ!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...