poniedziałek, 24 września 2012

Smuty

Czasami tęsknię… tęsknię za beztroskimi czasami studiów… za latami, kiedy problemem była nadchodząca sesja czy kolejny wpis do indeksu…
Kiedy piło sie czwartą “sierierę” w nocy, aby nie zasnąć, albo czwarte piwo gdzieś na mieście… tęskno mi czasem za szalonymi domówkami organizowanymi w ciągu godziny… za całą zgrają znajomych i starym spisem numerów telefonów w komórce…
Nawet tęskno mi za stresem przedegzaminowym… i za zamówioną pizzą na uczelnię…
Za zajęciami z rysunku i brudnym fartuchem na zajęciach z rzeźby…
Za bezinteresowną pomocą… za wsparciem znajomych z grupy… za studencką szczerością i miłym uśmiechem…
Za nudnymi wykładami z konserwacji zabytków i wywołujacym palpitację serca wykładowcą z mechaniki… I tęsknię za makietami… i pociętymi upuszkami palców… i za czerwonym winem w doborowym towarzystwie... i papierosem w przerwie między zajęciami… i za “okienkiem”… tysiącem kserówek… kanarem w tramwaju… sphinxburgerem… wypadem do knajpy po pólnocy… jazdą na gapę spowrotem… i pasztetem w lodówce…

Tak po prostu czasami mi tęskno…

I trochę smutno, że przez emigrację kopa dobrych i cennych dla mnie kontaktów sie pourywała… Mam nadzieję, że nie jest jeszcze za późno na ich odnowienie… bo uwielbiam każdego z osobna, kto przyczynił sie do tego, że teraz mam multum tak dobrych wspomnień z tamtego okresu.  

37 komentarzy:

  1. Ja straszliwie tęsknię do 'czasów młodości' a konkretniej do szkoły sredniej i studiów i wyjazdów z gitarą i plecakiem i szaleńczych pierwszych miłości. Teraz tez jest cudnie ale zupełnie inaczej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda... teraz juz zycie nie wyglada tak jak kiedys...
      Nie wiem jak to okreslic... jest poukladane???
      Nawet szalenstwa sa bardziej kontrolowane... Nie mowie, ze to zle, po prostu inaczej :)
      Choc za szalonym szalenstwem tez czasami mi teskno :)

      Usuń
  2. Ech..czasy studenckie... wyjątkowe lata :) I tak jak piszesz milion super wspomnień :)
    I ta beztroska... i studenckie czwartki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najfajniejsze lata... kiedy to czlowiek myslal, ze jest dorosly a tak naprawde poznawal dopiero zycie. Fajnie bylo :)

      Usuń
  3. mi też strasznie tęskno za studiami. A chyba studiowałyśmy coś podobnego. Makiety robiłam, modele różne też. Rysunek miałam. W pracowni malarstwa uwielbiałam siedzieć wieczorami z kluczem wypożyczonym na legitymację :-). Tylko za rzeźbą nie tęsknię :-).
    Ech teraz mi się aż nostalgicznie zrobiło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyglada na to, ze konczylysmy dosc podobne kierunki :)
      Ja architekture i urbanistyke na PP.
      Rzezbe bardzo lubilam... fajnie bylo sie przy takim tworzeniu wyciszyc, a jak jeszcze wychodzilo to co mialo wychodzic to w ogole bylo rewelacyjnie :)
      Za to za malarstwem nie przepadalam...jakos nie czulam sie dobrze z pedzlem w dloni.

      Usuń
    2. ja jestem po projektowaniu graficznym :-). I wolę myśleć na płasko :)

      Usuń
  4. Doskonale Cie rozumiem...To byly piekne czasy...Czasami mam wrazenie, ze jestem na waacjach i zarza po tych wakacjach wroce do mojego pokoju w akademiku, do mojej grupy...Trzymaj sie cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie byloby wrocic to tamtych lat na troche! Moze nie na egzamin, ale chociaz na jedna impreze :)

      Usuń
  5. Też czasem wspominam z tęsknotą czas studiów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie co sie dziwic... jest co wspominac :)

      Usuń
  6. Macierzyństwo to ogromna radość niezaprzeczalnie, ale chyba każdy z nas ma chwile, w których chciałby wrócić do " poprzedniego " życia. Także Kamilko, nie jesteś sama:)
    Ja też tęsknię :):(

    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka chyba kolej rzeczy...
      Macierzynstwo zmienilo nasz zycie calkowicie i to na dobre, ale czasem teskni sie za odrobina tej studenckiej beztroski :)
      Buziak!

      Usuń
  7. Ja też się przyłapałam na tym, że ostatnio wspominając dawne czasy zatęskniłam. Mieszkam co prawda w Polsce, ale całe moje życie towarzyskie było w Warszawie, tutaj jakoś się nie odnalazłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki abys sie odnalazla w miejscu gdzie mieszkasz teraz!

      Usuń
  8. a kto nie tęskni... wtedy to było życie i beztroska :)
    fajnie było...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, ze bylo fajnie!
      Inne problemy, inne priorytety, inne my :)

      Usuń
  9. Boże Zizi, przeraziłaś mnie....TY siedzisz w mojej głowie !!!! TO mój post ktorego nigdy nie dałam rady napisac!!!!!od poczatku do końca....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz Ty mnie przerazilas! ;)
      ...bo jakis czas temu Ty napisalas posta opisujacego to co sie dzialo w mojej glowie!

      Usuń
  10. Jesień jest właśnie taka nostalgiczna, wydobywa nasze tęsknoty. Każda z nas chyba najbardziej tęskni za "młodością", czasem dla siebie bez dzieci i trosk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, ze moje nostalgiczne nastawienie do swiata nie bedzie mnie trzymac przez cala jesien! :)
      ...ale masz racje.... macierzynstwo w pewien sposob wywraca nasze swiaty do gory nogami... czasami tesni sie za "poprzednim" zyciem, gdzie mialo sie czas na kapiel czy spokojne wypicie herbaty... takie tam bzdury.

      Usuń
  11. chyba każdy chwilami obejrzy sie za siebie ;-) jak tu pięknie melodyjnie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo sie ciesze, ze Ci sie podoba :)

      Usuń
  12. a ja tesknie za beztroska tamtych lat, bo mimo ze to egzamin, mimo ze pierwsza praca, to wciaz odpowiedzialnosc byla mniejsza.
    i wciaz byla nadzieja i wiara ze za rogiem czeka mnie cos wspanialego.
    teraz wiem co to bylo.
    a nadziei mlodzenczych lat juz nie ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj... to fakt, czlowiek im starszy tym surowszym okiem patrzy na swiat. Brakuje mu czasami tej mlodzienczej nadziei, a szkoda... bo czasami warto sie poludzic. Zyje sie wtedy troche lepiej i lzej na serduchu :)Buziak

      Usuń
  13. A ja tak się cieszę, że zaczynam studia podyplomowe, co prawda na miejscu bez dojazdów więc klimat nie ten co skończone 5 lat ale taka namiastka jeszcze potrwa 3 semestry ;)

    Co 3-4 miesiące wybywam z domu na całą noc taką mam potrzebę by pobyć między ludźmi i trochę potańczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo, ze ani razu nie zostawilam Malego na noc i na dzien dzisiejszy sobie tego nie wyobrazam, to troche Ci zazdroszcze...

      Usuń
  14. Oooo... jesień się zaczyna :D Mnie taka melancholia dopada regularnie :) I szczerze mówiąc lubię ją i z radością nurzam się przez jakiś czas w tej wspomnieniowej mgle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raz na jakis czas zdrowo jest sobie zatesknic :)
      Gorzej jak ta tesknota zagosci na dluzej... U mnie dzisiaj juz lepiej ;)
      Milego wspominania!

      Usuń
  15. oj też czasem wracam myślami, choć wiele znajomości wciąż się tli :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piszesz, że przez emigrację, a pewnie bez tego też część by się pourywała. Szczególnie ta bezdzietna...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcialabym zaprzeczyc, ale niestety masz racje...

      Usuń
  17. Stuk puk - ja pierwszy raz :) Ale zostaję na dłużej! Widzę, że jesień nadchodzi wielkimi krokami i wywołuje u nas smutki - bo podobny post dodałam wczoraj :)

    OdpowiedzUsuń
  18. oj to prawda, mi równiez tęskno za takimi osobami!

    http://barwamiteczy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

DZIEKUJE ZA KOMENTARZ!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...