czwartek, 19 września 2013

Seksi sreksi

Strajkuje.
Mam dosc tego dziwnego promowania sexy macierzynstwa.
Wszedzie tylko trabia, ze Matka musi byc sexy.
Najlepiej w koronkowej mini sukieneczce, szpileczkach, z nienagannym makijazem i super fryzem.
Dlaczego?
Bo tak wypada.
Bo takie czasy.
Bo wstyd dla Matki w dresie z chalupy wychodzic z bron Boze niepomalowanymi pazurami!
A ja sie buntuje!
Nie jestem marionetka, ktora slepo pogna za niezdrowa sexy moda!
O nie! Co to to nie!
Bo ponoc w zyciu chodzi o to by byc soba...
I ja mam ochote na dres, brak makijazu oraz wygodne i niezawodne trampki.
Irytuje mnie medialny atak na Matki, ktore dresy wielbia!
Inni moga, to dlaczego Matka Polka w dresie kojarzona jest z upiornym zombie z przytluszczonymi wlosami?
Przeciez wciskajac go na dupsko wcale nie narzucam rozciagnietego t-shirtu do kompletu i nie wychodze z domu zaniedbana z wszystkim, co do zaniedbania sie nadaje...
Nosze, bo lubie i nie przestane... a do zombie mi daleko.
Wygladam normalnie, jak zwyczajna mama, ktora najzwyczajniej w swiecie nie ma czasu na pomalowanie paznokci czy zrobienie sobie perfekcyjnego make up'u.
Musze posprzatac, zrobic obiad, pranie... Chce pobawic sie z Mlodym...
A jak juz usiade wieczorem to mam ochote odpoczac... tak po prostu.

Kazdego tygodnia czekam na czwartek, kiedy wreszcie moge poczuc sie "na luzie", tak jak dzisiaj.
A sexy to ja bede wtedy, kiedy sama zadecyduje, a nie, kiedy trendy mi nakazuja ;)

31 komentarzy:

  1. Nie cierpię dresów! Po prostu ich nie lubię...

    Ale legginsy mogę nosić :D

    I na co dzień chodzę bez mejkapu a pomalowane paznokcie? Tylko na wielkie wyjścia!

    Tak trzymaj. Najważniejsze być sobą a seksi sreksi dla męża :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zalezy jeszcze o jakim kroju dresow piszemy ;)
      Ja tez lubie legginsy, aczkolwiek numerem jeden sa spodnie dresowe, bo do tego moge ubrac cos krotszego.... a z legginsami mam problem, bo dupska nie lubie wywalac na pierwszy plan ;)

      Usuń
  2. jestem za :)) mamą jeszcze nie jestem, ale uwierz mi, że dokładnie wczoraj byłam w markecie na dziale z książkami i powiedziałam to samo, że wszędzie to promowanie mama sexy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dobrze, ze nie musze irytowac sie na widok tego typu ksiazkowych pozycji ;)

      Usuń
  3. Być sobą !!! to najważniejsze :) jedna z nas lubi i dobrze się czuje w dresie, inna w szpilkach, kolejna w jeansach ... każdy jest inny i nikt nikomu nic nie powinien narzucać !!! To jest chore, żeby mówić co, jak i kiedy ... Nigdy nie oceniam ludzi po wyglądzie ... i nikt nie powinien tak robić ...
    pozdrawiam kochana i tak trzymaj !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam sie z Toba! Kazda mama jest inna i kazda ma swoj styl :)
      Ubieranie calej grupy na jedno kopyto jest troche dziwne... Pozdrawiam cieplo!

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Jeszcze troche i swieta zostane ;)

      Usuń
  5. Dres czy jeansy mogą być równie wyjściowe jak garsonka i szpilki, a moim zdaniem te pierwsze lepiej wyglądają w zestawieniu z wózkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem tego samego zdania! Do tego dres jest wygodny i nie krepuje ruchow podczas bieganiny za 2-latkiem ;)

      Usuń
  6. Ja paznokci nie maluję prawie nigdy a makijaż robię tylko na wielkie wyjścia ;) Nigdy zresztą nie szłam za modą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sie maluje tylko gdy wychodze do pracy, no i na jakies spotkania ze znajomymi itp... Kiedy w planach mam jednak zajmowanie sie Mlodym, nie maluje nawet rzes i przyznam, ze mi z tym bardzo dobrze :)

      Usuń
  7. Uwielbiam dresy!!!! A w zasadzie spodnie dresowe! Kocham!!!!!
    I dresy wcale nie oznaczają zaniedbanej kobiety!
    Zgadzam się z Tobą w 100%!!!!
    Buźka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spodnie dresowe lowam calym serduchem!
      Wygodne, fajnie wygladaja i jak by nie bylo ostatnimi czasy bardzo modne. A za taka moda to ja moge podarzac ;)
      Buziaki!

      Usuń
  8. nie maluję się, paznokcie lubię malować, bo lubię, dresy noszę, ale nie takie wielkie wory rozciągnięte, do tego jestem uczesana, pachnąca- uwielbiam perfumy i jest mi z tym dobrze :)
    mądrze piszesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wlasnie :) Mama w dresie tez moze wygladac atrakcyjnie!

      Usuń
  9. podobny wpis mialam kiedys i u siebie. tez mi się ta arogancka i obsesyjan moda na sexy mamy nie podoba i też nia nie podążam...wole byc sobą, a sexy nie oznacza dla mnie tapety, szpilek i miniówki na każdy spacer z synem....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie piateczka!
      Ciesze sie, ze wsrod nas jest tak duzo "normalnych" mam ze zdrowym podejsciem :)

      Usuń
  10. Poza tym takie czasy, taka moda, że i dresy mogą być seksi. Ostatnio na moim osiedlu widziałam Panią (raczej jeszcze nie matkę) w spodniach dresowych i wyglądała rewelacyjnie :-)

    P.S. Bardzo podoba mi się Twój nagłówek ze zdjęciami i kilkoma kolorowymi kwadratami :-) Oczywiście widziałam go już wcześniej i bardzo mi się od razu spodobał, ale nie wyraziłam tego jeszcze w komentarzu, a chciałam :-) Twój nagłówek jest taki inny niż wszystkie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo dres dresowi nie rowny! Nie kazdy musi oznaczac rozciagniety i poplamiony worek na pupie ;)
      Ps. Dziekuuuuuje! Bardzo sie ciesze, ze Ci sie podoba :)

      Usuń
  11. Ja nie wychodzę niepomalowana z domu, przyznaję się :). Nie wychodzę i już, nawet jak idę tylko z Adaśkiem na spacer to się maluję. Za to dres wielbię ponad wszystko, bo jest po prostu jak druga skóra ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja odzwyczailam sie od codziennego malowania :) Maluje sie gdy wychodze do pracy (a ze zdarza sie to 3 razy w tygodniu), no i na jakies wyjscia ze znajomymi. Normalnie przez 4 dni mam labe ;)
      Poza tym J. woli mnie bez makijazu.

      Usuń
  12. Ja mam tylko taka cicha nadzieje, ze skoro wychodzisz bez pomalowanych paznokci i w dresie, to ten dres jest przynajmniej w jakis panterkowy desen czy cus...;)
    Taaaaa...juz Cie w tym widze!:)))
    Zartowalam oczywiscie! A tak na serio, to dobrze mowisz! I mysle, ze ten "problem" bycia sessi na sile nie dotyczy tylko mam, ale i pozostalych kobiet;)
    Buzka!:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, Ty to wariatka jestes ;)
      Dres w panterke i trampeczki z rozowymi, zacekinowanymi kokardeczkami rzecz jasna ;)
      Buziaki!

      Usuń
  13. Zdrowe podejście.
    Dresy uwielbiam w domu, dla wygody.
    Jednak jak wychodzę staram się dobrze wyglądać, ale dla samej siebie, bez przesady.
    Drażni mnie jednak to co słyszę w TV, osobistego trenera nie mam, u fryzjera nie siedzę, żeby tylko mnie uczesał, tak samo do kosmetyczki nie chodzę.
    A po bułki biegnę w jeansach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dres oraz cieple i wygodne kapcie w domu (szczegolnie teraz, gdy jesien juz czuc na zewnatrz) to podstawa :)

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Boskie to my wszystkie jestesmy ;)
      Te w dresach i bez... te, ktore sa po prostu soba!

      Usuń
  15. o TAAAKKK!!! nic dupska jesienia bardziej nie grzeje niż dres ;-)

    OdpowiedzUsuń

DZIEKUJE ZA KOMENTARZ!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...