sobota, 14 lipca 2012

Anegdoty z zycia wziete

Przebieram dupencje na dywanie w duzym pokoju.
Wybuch dosc pokaznych rozmiarow.
Siegam po kolejna paczke chusteczek.
W tym czasie Syn z nie do konca czystym dupskiem ucieka i siada na srodku dywanu.
Robi wielkie oczy.... i widze jak czerwienieje mu twarz.
Podnosi sie... Klops.
Kupa, kolejna kupa. Tym razem na dywanie.

Podobna sytuacja miala miejsce dzisiaj.
Mikus pierwszy raz zrobil kupke na nocnik, mala ale zawsze kupke.
Zostawilam Go na chwile w lazience, a sama poszlam po pieluche. Przyszedl za mna.
Wracam do lazienki juz z przebranym Synkiem, a tam na dywaniku kupa... 



***
Stoimy w kolejce do kasy.
Wyglupiam sie troche z Mlodym przesylajac sobie buziaki.
Raz ja Jemu, raz On mi.
Pani z kasy postanawia dolaczyc do zabawy i przesyla buziaka Synkowi.
Syn z usmiechem odsyla jej caluska.
Cala sytuacja wyglada przeslodko!

***
Blogoslawiony ten, kto nie widzial, a uwierzyl.
Ja nie wierzylam... do czasu gdy nie ujrzalam na wlasne oczyska mego dzieciecia stojacego na kanapie!
Wczesniej tata wspominal, ale mama nie do konca wierzyla, bo jak to? Mikolaj sam? Na kanapie?
Wyszlam na moment do kuchni doslownie na kilka sekund (wejscie do kuchni mamy z pokoju dziennego). Mlody zostal sam w pokoju dziennym.
Wracam, a tam co widze? Syn wdrapal sie na wysokosci, cieszy sie do mnie i czeka na pochwale...
Serce mi stanelo na moment...

28 komentarzy:

  1. U nas też były takie historie z kupkami...nawet nie tak dawno, cześć poszła do kibelka a część widocznie nieskończona w pokoju u babci za drzwiami... :)
    Pozdrawiam
    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe :) No nic, trzeba jakos z tym zyc :)
      Mlody chyba chce zaminowac cale mieszkanie ;)
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Ja też to znam;-)
    Kupki na podłodze czy dywanie, albo uciekanie z brudną pupą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uciekanie z brudna pupa to On praktykuje od momentu, kiedy stal sie mobilny :) Juz do tego przywyklam...ale kupki to nowosc :)

      Usuń
  3. haha to niezłe klopsy :D u nas jak na
    razie wszystkie lądują albo w nocniku albo w pieluszce ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ty to sie masz z tym maluszkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj mam :) Czasami nie nadazam za Nim...

      Usuń
  5. niezła historia ta z kupą.
    nigdy nic podobnego mi się nie zdarzyło.
    i oby tak zostało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki abys takich klockow nie musiala sprzatac :)

      Usuń
  6. moja Ala kocha stanie na kanapie!!!! i chodzenie po łóżku i upadanie na pupę ;)więc już jej nie zostawiam nawet na sekundę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas bylo do tej pory dosc spokojnie. Mlodziak jakos ignorowal kanape... jak widac do czasu :)
      Pewnie nastepnym etapem bedzie skok w dal... az sie boje :)

      Usuń
  7. haha, dobre!!! najwyrazniej nie ma zlgo miejsca ani okolicznosci na zrobienie kupy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, to fakt, dla Niego kazde miejsce sie nada na tego typu rozrywke. Dobrze, ze w tych kupkach nie grzebie :)))

      Usuń
  8. z tą kupą to nie zła jazda:)nam też się zdarzało!A moja Oliśka lubiła tańce na ławie co przyprawiało mnie o zawał:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rany...my mamy szklany stolik!

      Usuń
  9. Hehe - ciekawe czy i jak kiedyś znajdę kupę na dywanie :D
    A z tymi buziaczkami słodko - jakbym widziała na żywo, to bym się rozpłynęła chyba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja o malo sie nie rozplynelam :) I powiem szczerze, ze nawet pozazdroscilam tego buziaczka dla kasjerki... bo jak to tak moze byc? Obcym takie calusy rozdawac? :)

      Usuń
  10. U nas Gabi była mistrzem z kupą na dywanie i dywan byl oddawany do prania hehhe z Norbertem TFU TFU takich hec nie mam ;-) za to z włażeniem na wszystko mam urwanie głowy bo co to wejść na fotel a z fotela wczłapać na ławę ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe :)
      Czyli nastepny etap zbliza sie wielkimi krokami...
      Urwanie glowy murowane, mam nadzieje, ze nie bedzie skakal zbyt czesto :)

      Usuń
  11. musisz miec nocnik pod reka zawsze i jak tylko widzisz ze Mikolaj czerwienieje na buzi ciach go na nocnik, do poki nie zrobi kupy obserwacje musza trwac 24h:P
    naszczescie po tyg. sam zalapie o co chodzi, my mielismy tyg. bunt- kupa w pieluche ladowala, opanowalismy buntowniczke dosc szybko:P
    Powodzenia:***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawa z nocnikiem wcale nie jest taka prosta....
      Caly czas trening trwa :)

      Usuń
  12. :D Artysta współczesny rośnie:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj rosnie, rosnie. Jak zacznie rozmazywac kupencje na scianach to bedziemy miec namacalny dowod na to, ze do sztalug Go ciagnie :)

      Usuń
  13. U mnie Fabian też ucieka przy zmianie pampersa. Na szczęście kupy mi jeszcze nie zostawił nigdzie ale siku już nie raz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach te chlopaki :) Juz od najmlodszych lat chca uciekac spod mamminej kontroli.

      Usuń

DZIEKUJE ZA KOMENTARZ!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...