środa, 26 czerwca 2013

13 vs My

Bywa u nas tak, ze latem w ciagu dnia mamy 13 stopni Celcjusza, a bywa i tak, choc szczerze przyznam, ze juz rzadziej (w tym roku jeszcze sie nie zdarzylo), gdy slupek rteci podnosi sie do 23 kresek. Gdy mamy do czynienia z sytuacja druga, wszyscy zacieszamy mordeczki i wybywamy tam, gdzie pieprz rosnie by jak najaktywniej spedzic ten czas.
Z ta trzynastka na termometrze tez niestety musimy jakos sobie radzic.
Z malym Ludzikiem uzaleznionym od spacerow bywa czasami ciezko.
Matka staje na rzesach, by dziecku atrakcji dostarczyc ale ostatnimi czasy nawet w pochmurny dzien aktywnosc dziecku zapewnila.
Jak wiadomo w macierzynstwie pierwszych razow nie brakuje.
Pierwszy staly posilek, pierwszy zabek, pierwszy krok itd....
Nasz pierwszy raz na bawialni mial miejsce w zeszlym tygodniu, a jak bylo?
No BOSKO bylo!
Mikus 3 godziny biegal jak szalony...a ja za Nim i mi tez sie podobalo!
Wrocimy tam jeszcze...i to szybciej niz mozna bylo sie tego spodziewac.



A Wy odwiedzacie czesto tego typu miejsca czy raczej omijacie szerokim lukiem?

22 komentarze:

  1. Dopiero pierwszy raz? My juz od dawna bywamy :) A co niedziele upomina sie o gimnastyke :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jakos wyszlo :)
      W naszej okolicy mamy 2 place zabaw, male zoo itd takze atrakcji nam nie brakowalo :)
      Ale nadrobimy zaleglosci!
      Jutro zapowiadaja marna pogode, takze planujemy kolejna inwazje :)

      Usuń
  2. Odwiedzamy! Olek szaleje i wychodzi caly mokry i szczesliwy :) Uwielbia takie labirynty i wspinaczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miko tez ostatnio wychodzil mokro i o dziwo nawet nie plakal, ze idziemy do domu :) Domyslam sie, ze to ze zmeczenia bo krotko po wyjsciu zasnal.
      Jutro powtorka z rozrywki!

      Usuń
  3. cudne zdjecia u mnie tez takie cosik wybudowali moje dziewuszki zachwycone zawsze jak tam idziemy ... pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwie sie Twoim dziwczynkom, bo nawet ja bylam zachwycona :)
      Pozdrawiamy!

      Usuń
  4. My juz pare razy byłyśmy z zosią:) chodzimy też na parent i toddler groups różne aby Zosia miała szansę się wyhasać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo moze i my sie wybierzemy na takie grupy :)
      Atrakcji jakis nam trzeba, bo na letnia dobra pogode raczej nie mamy co liczyc ;)

      Usuń
  5. My jeszcze nie byliśmy, jedynie w kulkach w IKEI :)
    Za to dziś przy 13 stopniach Pan Adam jeździł na rowerze... Nie dał sobie wyperswadować żeby nie iść bo zimno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha! Nie ma, ze nie ;)
      Mikusiowi tez zimno i deszcze nie straszne! W sumie dobrze, bo chlopaki zmuszaja nas do jakiejs aktywnosci kazdego dnia ;)

      Usuń
  6. nigdy nie byliśmy.
    wcześniej E była za mała, później ja w ciąży, a w weekendy zawsze brak czasu na wszystko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My nie bylismy wczesniej tez ze wzgledu na chorobska... W okresie jesienno- zimowym wiekszosc dzieci zakatarzona, wiec nie chcielismy zeby Miko zlapal jakies przeziebienie. Pozniej byla wiosna, a co za tym idzie mnostwo atrakcji, a teraz mamy lato i tak beznadziejna pogode, ze wpadlam na pomysl z bawialnia :)

      Usuń
  7. ja staram się wychodzić z Małym codziennie... choćby tylko po to by przejść się na bazarek po warzywa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez staram sie wyciagac Mikolaja codziennie nawet przy nizszych temperaturach, tylko jak mamy te nasze 13 stopni, deszcze i zimny wiatr to juz pasuje ;)

      Usuń
  8. Raz byliśmy z Wojtkiem i było super, ale nie ma czasu żeby powtórzyć, musimy się w końcu zebrać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli statystyki mamy podobne :)

      Usuń
  9. U mnie to jeszcze za wcześnie na bawialnię ale widać, że u Was zabawa była przednia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj byla! Jestem pewna, ze jak na Was przyjdzie czas to bedziecie sie bawic rownie dobrze!
      Miko bawil sie rewelacyjnie- to wiadomo, ale ja wyszalalam sie za wszystkie czasy! W koncu nie codziennie stara krowa ma okazje zjezdzac na tak wypasionej zjezdzalni :)

      Usuń
  10. Preferuje wypoczynek na świeżym powietrzu, byliśmy kilka razy w bawialni w brzydkie deszczowe dni. Fajne miejsce do zabawy, ale niestety u nas jest dość tłoczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My zdecydowanie wolimy atrakcje na swiezym powietrzu, ale niestety pogoda w Manchesterze pozostawia naprawde wiele do zyczenia, nawet w te letnie dni.
      Ostanio bylismy w czwartek kolo 10 rano i o dziwo na sali zabaw bylo maksymalnie 10 dzieci takze ok. Jutro szykujemy kolejna inwazje!

      Usuń
  11. my byliśmy raz jak Igi miał 11 miesięcy, bardzo mu się podobało i na pewno to powtórzymy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas prognozy pogody na jutro wygladaja dosc marnie, takze planujemy zajsc tam ponownie :)

      Usuń

DZIEKUJE ZA KOMENTARZ!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...