niedziela, 2 czerwca 2013

Weekendowo-marchewkowo-ogorkowo

W sobote mialo byc ZOO, ale na widok zapelnionych trzech wielkich parkingow i szarych chmur zbierajacych sie nad zwierzyncem zrezygnowalismy z tej atrakcji i udalismy sie do najwiekszego lasu w naszych okolicach, jakim jest Delamere forest. Lubie to miejsce... Mik tez polubil i to bardzo.

Od wczoraj chodzily za mna marchewkowe mufiny.
Przypomnialam sobie o Mamie SynAlka, ktora kiedys publikowala przepis na te smakolyki.
No i dzis z rana, z moim wiernym asystentem wzielismy sie do roboty.
Mik probowal swoich sil przy tarciu marchewek, a ja mieszalam skladniki.
Troszke zmodyfikowalam przepis i dodalam polowe curku zastepujac reszte rodzynkami.
Dodalam tez wiecej marchwi i sode oczyszczona, bo nie mialam w domu proszku do pieczenia. 
Wyszly naprawde SMACZNIE.
Nawet J., ktory za bardzo za slodkim nie przepada stwierdzil, ze sa pyszne, takze polecam.
Dziekujemy za przepis!



A to juz nasze ogorki malosolne w 41-letnim sloiku!
Wszyscy uwielbiamy i cierpliwie czekamy do jutra!!!

No i powstal nieplanowany kulinarny post ;)
Milego poniedzialku!

29 komentarzy:

  1. J nie lubi słodkiego?
    chciałabym mieć takie kubki smakowe :)
    małosolne, już?
    uwielbiam je! do tego kromka świeżego chleba ze smalcem z boczkiem.
    o rany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. J. preferuje "slonycze"- czyli wszelkie slone smakolyki (chipsy, paluszki itp).
      Na malosolne sie szykowalismy juz jakis czas tylko ciezko u nas z ogorkami gruntowymi :)
      Sloik juz otwarty.... mniami ;)

      Usuń
  2. Też bym chciała żebyśmy z mężem słodkiego nie lubili, achhh jaka ja bym szczupła wtedy była :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha... Taki nieprzepadajacy za slodkim osobnik w domu ma swoje plusy i minusy :) Minusem napewno jest fakt, ze cale slodkie wedruje do mojego dupska :)))
      Plusem, ze zbyt czesto to sie nie zdarza :)

      Usuń
  3. jacież...ogórki! Mniam, gdybym nie była w pracy już bym pewnie robiła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ale z pracy trzeba kiedys wyjsc :)
      Ogoreczki juz czekaja?

      Usuń
  4. brzmi pysznie...mimo połączenia muffinek z ogórkami:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha...no tak!
      Ale w ciazy nie jestesm ;)

      Usuń
  5. U nas małosolne już po raz piąty czy szósty. Uwielbiamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas tez na jednym sloiku sie nie skolnczy!
      Ogoreczki rzadza :)

      Usuń
  6. ale pyszności, a do ogórków też mam taki wiekowy słoik wekowy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki sloik to skarb!
      Nasz dostalismy od babci J :)

      Usuń
  7. Ale mi smaku narobiłaś - zarówno na słodkie jak i słone ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ooo zjadłabym takiego ogóreczka..mniam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie, taki ogoreczek to zawsze jest mniami!
      A taki wyczekiwany szczegolnie :)

      Usuń
  9. Oj mufiny wyglądają pysznie, ale na takiego ogórka też mi ślinka leci;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mufiny nie tylko wygladaja, ale i smakuja znakomicie!
      Przepis znajdziesz na blogu u mamy SynAlka, jak bedziesz miala ochote zrobic :)

      Usuń
  10. ale mi smaka narobiłaś tymi ogórkami!! wiesz że je uwielbiam a sama jeszcze nie robiłam ?? ;-) może teraz ??? jak robisz???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepis super prosty!
      Ogorki myje i odcinam im koncowki.
      na dnie sloika ukladam duuuuuuuzo kopru i sporo czosnku.
      Ogorki ukladam w srodku dosc ciasno i zalewam woda z sola (proporcja 1 lyzka soli na 1 litr wody).
      Odstawiam na 2 dni w ceimne miejsce.
      Ogoreczki znikaja w jeden dzien!

      Usuń
  11. Grunt to wesoło spędzić czas :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Super! Cieszę się, że smakowały :)
    A my się chyba skusimy na malosolne :) mniam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to bardzo smakowaly!
      Robilam z polowy porcji "na probe" i wyszlo nam 9 sztuk, ale nastepnym razem chcemy ich wiecej! :)
      Sa naprawde pyyyyyyyszne!

      Usuń
  13. eh.. ja taka przytloczona przez zycie ostatnio ze nawet ominelam Mikusia urodzinki, ale wstyd!!!
    Usciskaj dzielnego dwulatka, najlepszości dla WAs, hulajnoga superasna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekujemy Kochana!
      Nie przejmuj sie...ja tez ostatnio cos nie nadazam za zyciem...
      To chyba przez to slonce na zewnatrz! U nas dzisiaj 22 stopnie!!!!
      No lato mamy! :)

      Usuń

DZIEKUJE ZA KOMENTARZ!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...